Artykuły poświęcone takim zagadnieniom jak: lobbing, monitoring legislacyjny, public relations, consulting, lobbyng i usługi lobbingowe, proces ustawodawczy
Polska Kompnia Doradcza Sp. z o.o. PKD Sp. z o.o. : Monitoring legislacyjny : Lobbyng : Usługi lobbingowe

POLSKA KOMPANIA DORADCZA : Monitoring legislacyjny : Usługi lobbingowe
POLSKA KOMPANIA DORADCZA : Monitoring legislacyjny : Usługi lobbingowe
POLSKA KOMPANIA DORADCZA : Monitoring legislacyjny : Usługi lobbingowe
POLSKA KOMPANIA DORADCZA : Monitoring legislacyjny : Usługi lobbingowe
POLSKA KOMPANIA DORADCZA : Monitoring legislacyjny : Usługi lobbingowe
29 marzec 2006

LOBBYING element stabilnej demokracji

źródło portal exporter.pl
Lobbying jest znaczącym elementem życia politycznego w państwach stabilnej demokracji. Są tacy, którzy twierdzą iż stabilność demokratycznych struktur państwa gwarantuje właśnie instytucja lobbyingu.
"Lobby" to angielskie słowo oznaczające hol, korytarz, kuluary. Dla naszych potrzeb możemy je definiować jako "przedpokoje władzy". Lobby hotelu dla amerykańskich kongresmenów, czy kuluary brytyjskiej Izby Gmin były jedynym miejscem, gdzie mogli przebywać zwykli obywatele i biznesmeni. Tam też wyczekiwali na polityków, aby przedstawić im swoje problemy do załatwienia. Z czasem wpływanie na procesy decyzyjne w państwie, w tym na procesy legislacyjne w parlamencie zwykło się określać pochodnym terminem "lobbying", a amatorstwo zastąpił profesjonalizm.


Działalność zawodowych pośredników pomiędzy grupami interesów a ośrodkami decyzyjnymi w państwie do dziś budzi znaczne kontrowersje we wszystkich nieomal demokratycznych krajach. "Lobbying" podejrzewa się o to, iż w patologicznej postaci przybiera postać płatnej protekcji; jest więc zaledwie próbą zalegalizowania zwykłej korupcji. Z drugiej strony umiejętne rzecznictwo interesów nie jest niczym nagannym, a w demokratycznym państwie każdy obywatel ma prawo zabiegać, aby reprezentujący go polityk dobrze rozumiał jego potrzeby. Politycy również odczuwają potrzebę bycia dobrze poinformowanymi - a któż lepiej poinformuje ich o problemie, jak nie osoba lub grupa osób których problem ten dotyczy? Niezależnie więc od opinii sceptyków, lobbying jest zajęciem użytecznym dla obu stron. Jest wreszcie od kilkudziesięciu lat faktem społecznym, a przede wszystkim najbardziej realną emanacją demokracji uczestniczącej. W ostatecznym rachunku - ten, kto nie umie wykorzystać lobbyingu dla swoich celów - zazwyczaj przegrywa.

Lobbying jest znaczącym elementem życia politycznego w państwach stabilnej demokracji. Są tacy, którzy twierdzą iż stabilność demokratycznych struktur państwa gwarantuje właśnie instytucja lobbyingu. Nie ulega wątpliwości, iż lobbying jest w istocie mechanizmem dialogu pomiędzy rozmaitymi środowiskami społecznymi, czy grupami interesów - a systemem przedstawicielskim. Można by powiedzieć brutalnie, iż "kanalizuje" on potencjalne napięcia i niepokoje społeczne. Z całą pewnością jest natomiast dla polityków czymś w rodzaju "systemu wczesnego ostrzegania" o rozmaitych problemach społecznych. Dla zorganizowanych grup interesów pełni funkcję użytecznego narzędzia w rozwiązywaniu problemów. Kto w nowoczesnym państwie nie umie korzystać z lobbyingu, skazuje się na status niemego w permanentnym dialogu społecznym pomiędzy rządzącymi - a rządzonymi.

Subtelność, a zarazem złożoność zjawiska lobbyingu jest jego cechą immanentną. Z jednej strony lobbying jest specyficzną i najtrudniejszą formą public relations, z drugiej zaś każdy obywatel głosujący w dniu wyborów na określonego polityka bądź formację polityczną - uprawia lobbying. Jest to więc termin na tyle pojemny, iż określa w zasadzie wszelkie relacje pomiędzy "władzą" a "obywatelami" (w tym zwłaszcza zorganizowanymi w tzw. grupy nacisku), wynikające ze świadomych działań adresowanych do "władzy".

W pragmatycznych krajach anglosaskich "lobbying" określa się także mianem "dyplomacji kuluarowej". Ale i ta definicja nie oddaje w pełni istoty zagadnienia.
Le Grelle Bernard w "Profession lobbyman" (Hachette 1987) stwierdza, iż w dzisiejszej Europie lobbying polega:

"na stwarzaniu sytuacji lub wpływaniu na nią w celu spowodowania, poprzez wywieranie wpływu na władze państwowe, jej ewolucji lub likwidacji, niezależnie od tego czy chodzi tu o ustawę czy jedynie o rozporządzenie w fazie projektu, o działanie zbiorowe czy o dokumentację dotyczącą gospodarki, finansów lub przemysłu."

Jurgen Koch z GIW Europe podkreśla, iż lobbystą jest:

"każdy, kto w imieniu strony trzeciej nawiązuje kontakt z politykami lub instytucjami publicznymi w celu obrony interesów strony zlecającej (klienta) lub w celu uzyskania odpowiednich dla tej strony informacji".

Krytycy tego rodzaju działalności postulują przede wszystkim - jeśli już nie można całkowicie zakazać działań lobbyingowych - pełną jawność. Ma to uniemożliwić korumpowanie parlamentarzystów i urzędników państwowych. Regulacje prawne mają zazwyczaj charakter restrykcyjny. Z reguły zakazują one prowadzenia takiej działalności przez określone podmioty i wprowadzają wymóg rejestracji firm lobbystycznych. Z uwagi na niemożliwość skodyfikowania wszystkich zasad gry w lobbyingu, oprócz regulacji prawnych sporą rolę odgrywają kodeksy etyczne.


Dynamiczny rozwój profesjonalnego lobbyingu jest faktem. Scena polityczna - ale także rynek gospodarczy - szczególnie Stanów Zjednoczonych, Kanady, państw Unii Europejskiej czy forum rozmaitych organizacji międzynarodowych - to tradycyjne już miejsce uprawiania nieodzownego tam lobbyingu. Zajmują się tym zazwyczaj prawnicy, byli politycy lub dziennikarze. Warsztatowa sprawność w tych właśnie zawodach niewątpliwie ułatwia wykonywanie tego trudnego i subtelnego zajęcia.


Dominique Boivin w "Le lobbyin ou le pouvoir des groupes de pression" (Editions du Meridien - Quebec 1987) zauważa:

"Lobbysta zawodowy może mieć dyplom ukończenia studiów (prawa, ekonomii, historii, nauk politycznych, socjologii..) ale przede wszystkim musi mieć "żyłkę" polityczną. Z reguły bowiem zawodowcy ci pochodzą ze środowisk politycznych i kół rządowych (są to byli parlamentarzyści, ministrowie, podsekretarze stanu itp.). Nie oznacza to, że osoby z innym zawodem czy wykształceniem nie mogą trudnić się zawodowo lobbyingiem. Jednakże osoba spoza środowiska będzie potrzebowała więcej czasu, żeby zostać zaakceptowana, doceniona, żeby poznać środowisko i rozpoznać się w nim, zrozumieć je, żeby móc się w nim poruszać swobodnie. Do tego potrzebne są długie lata. "

Lobbysta powinien nie tylko znać ludzi, ale również tryb działania instytucji politycznych oraz język właściwy dla aparatu legislacyjnego, gdyż ludzie się zmieniają, podczas gdy instytucje pozostają. Choć wszystkie wymienione kwalifikacje są niezbędne, najważniejszą cechą lobbysty powinna być umiejętność analizowania. Znajomość języka właściwego dla tych środowisk i mechanizmów społeczno-politycznych powinna mu pozwolić na dokonywanie właściwych i udokumentowanych interpretacji do poparcia jego wniosków i zaleceń. Ostrożność, takt i dyplomacja idące w parze ze szczególnym wyczuleniem na dynamikę społeczną, wszystkie cechy dobrego specjalisty od przekazu informacji i dobrego sprzedawcy stanowią jedyną gwarancję skuteczności lobbysty."


Pierre Servan-Schreiber, adwokat praktykujący zarówno w Paryżu, jak i w Nowym Jorku, zawodowo zajmujący się lobbyingiem, w "Actes du colloque de l'Association francaise des relations publiques" (AFREP, Paryż, styczeń 1991) stwierdza:

"dla mnie lobbying to obrona i reprezentowanie interesów osoby prywatnej wobec władz administracyjnych lub politycznych, które mogą być zmuszone do podjęcia decyzji powodujących zmiany w otoczeniu ekonomicznym, prawnym lub finansowym klienta w sposób dla niego korzystny lub nie. Jest to więc zawód adwokata, ale poza władzą sądowniczą, wobec władzy legislacyjnej lub wykonawczej. Lobbyści i prawnicy wzajemnie się uzupełniają, ale jedynie lobbyści mogą decydować o zastosowaniu odpowiednich instrumentów przekazu informacji i o stopniu jawności tej informacji."

Michel Bongrand, francuski doradca ds. wizerunku stwierdza wprost w "International public affairs consultant" -

"nowoczesny lobbying, określany jako prowadzenie kampanii na rzecz grupy ekonomicznej (politycznej, społecznej, kulturalnej itp.), jest wykonywany tak wobec klasy politycznej (decydentów), jak wobec poszczególnych administracji. Moja osobista doktryna jest prosta: trzeba zawsze wykazywać partnerom dialogu, że działanie zmierzające do umotywowania słuszności żądań grupy, na rzecz jej dowartościowania, uwypuklenia jej interesów, ma tylko jeden cel. W polityce należy służyć dobru publicznemu. W sprawach ekonomicznych również należy w sposób logiczny uwzględniać interesy partykularne na tle interesu ogółu. (..)

W przeciwieństwie do zdania wypowiedzianego przez Alexandre'a Sanguinettiego: (suma interesów partykularnych rzadko odpowiada interesowi ogółu), można stwierdzić, że jedynym sposobem służenia na trwałe interesom partykularnym jest umiejętne ich ukazywanie na tle interesu ogółu, tzn. służenie wielkiej sprawie. Jeżeli okazuje się to niemożliwe, lobbysta powinien zapewne zrezygnować z takiej akcji w potrójnej trosce o etykę zawodową, swoją wiarygodność, a więc o własny wizerunek."


Choć profesja lobbysty nie zawsze budzi pozytywne skojarzenia, znaczenie jego działań jest tak wielkie, iż lobbying uzyskał miano "piątej władzy". W istocie, lobbyści - choć efekty ich działań są niewymierne - w stopniu niekiedy większym niż dziennikarze wpływają na procesy decyzyjne. Nie powinni jednak być postrzegani jako utrapienie. Spełniają pożyteczną rolę nosiciela brakującej lub dopełniającej informacji. To w efekcie przecież działań lobbyingowych politycy i urzędnicy, czy najszerzej pojmowani decydenci uzyskują szybką i rzetelną informację na dany temat wraz z kompletnym kontekstem. Dzięki temu z całą wyrazistością mogą zdefiniować skutki nowej, potencjalnej regulacji prawnej dla środowiska nadawcy danego przekazu lobbyingowego, precyzyjnie zidentyfikować zorganizowane grupy interesów, dostrzec ich wzajemne korelacje, wreszcie poznać potencjalnych sprzymierzeńców i przeciwników projektowanej decyzji. Nie od rzeczy będzie więc porównanie lobbyingu do swoistego "wolnego rynku" w polityce.


Znaczenia profesjonalnej obsługi lobbyingowej nie sposób przecenić. Tylko profesjonalista jest w stanie prowadzić bieżący monitoring procesów legislacyjno - decyzyjnych, skutkujących zmianami w sferze funkcjonowania jego klienta. Tylko profesjonalista w porę dostrzeże symptomy zmian w sferze polityczno - gospodarczej i przekaże swemu klientowi odpowiednio wcześniej swoistą "prognozę politycznej pogody". Tylko zawodowiec będzie potrafił zneutralizować, a czasem wręcz uniemożliwić sprzeczne z interesem klienta działania konkurencji i innych grup interesów. Tylko rasowy lobbysta opracuje dla swego klienta strategiczne propozycje korzystnych działań, zdefiniuje kluczowych uczestników danej gry decyzyjnej, określi adresatów planowanej kampanii lobbyingowej oraz cele i plan gry. Jeśli istnieje zorganizowana grupa, mająca własny partykularny interes, jeśli chce walczyć o jego realizację - musi sięgnąć po lobbying.

 

Strategie i techniki lobbingu

Adresat kompani lobbingowej


Fundamentalnym celem kampanii lobbyingowej jest dotarcie z argumentami nadawcy do właściwego odbiorcy. Wynika z tego w sposób oczywisty, iż adresat kampanii lobbyingowej - aby osiągnęła ona swój cel - musi zostać precyzyjnie zdefiniowany i zlokalizowany. Tylko wówczas przekonywanie o racjach klienta lobbysty ma jakiś sens.

Pierwszym krokiem do zdefiniowania adresata kampanii lobbyingowej musi być precyzyjne określenie problemu do rozwiązania, który jest przedmiotem podjętych działań lobbystycznych.

Krokiem drugim - "przypisanie" tego problemu tej osobie bądź strukturze decydenckiej, w której kompetencji on się znajduje.

Krokiem trzecim powinniśmy ustalić odmienną od reprezentowanej przez naszego klienta grupę (grupy) o zbieżnych lub przeciwstawnych do naszego interesach.

Wreszcie w czwartym kroku należy ustalić, w kompetencji której komisji sejmowej znajduje się przedmiot naszych działań lobbyingowych.

Piąty krok, to zdefiniowanie wszystkich istotnych środowisk opiniotwórczych, potencjalnie pozytywnie bądź negatywnie nastawionych do sposobu rozwiązania problemu, jaki w toku kampanii lobbyingowej zamierzamy zaproponować decydentom.

Wszystkie te osoby, instytucje, środowiska itp. będą adresatem naszej kampanii lobbyingowej, co naturalnie wcale nie oznacza, że do wszystkich skierujemy te same argumenty, czy też użyjemy tych samych metod przekonywania.



Strategia działania


Wstępem do każdej racjonalnie zaplanowanej kampanii lobbyingowej, a więc również wstępem do opracowania strategii działania dla rozwiązania określonego problemu winno być opanowanie trzech podstawowych umiejętności.

Po pierwsze, skuteczny lobbying jest nierealny bez odpowiednio pogłębionej wiedzy na temat zagadnienia, które ma być przedmiotem działań lobbyingowych.

Po drugie, rozpocząć trzeba od analizy obowiązujących w tej materii procedur decyzyjnych bądź legislacyjnych i wyszukanie "kluczowych momentów".

Po trzecie, trzeba posiąść umiejętność efektywnego wykorzystywania wszystkich technik i narzędzi lobbyingu.

Niezbędne jest także zapewnienie sobie odpowiednio szerokiego dostępu do parlamentarnych, rządowych i wszelkich innych informacji na interesujący nas temat. Dopiero wówczas można podjąć się opracowania strategii działania, której celem ma być rozwiązanie konkretnego problemu.

Kluczowym elementem każdej strategii działania jest precyzyjne zdefiniowanie tzw. celu końcowego, czyli zakładanego (ale realnego do osiągnięcia) końcowego efektu kampanii lobbyingowej. Drogą do jego zdefiniowania może być wcześniejsze określenie priorytetów. Nawet jeśli cel końcowy wydaje się być wyraźny już na początku kampanii, warto spojrzeć nań właśnie pod kątem priorytetów. Pozwoli to uniknąć tzw. pyrrusowego zwycięstwa. Metodą pomocną przy rozpoznaniu problemu i ustalaniu priorytetów może być np. ankieta, adresowana do wybranych osób.


Bardzo ważne jest - jeszcze przed rozpoczęciem jakichkolwiek działań - osiągnięcie zrozumienia co do sedna zagadnienia, które ma być podmiotem naszych działań lobbyingowych. Tutaj z kolei, metodą pomocną może okazać się zredagowanie - zaakceptowanej przez wszystkie zainteresowane strony kampanii lobbyingowej - tzw. informacji jednostronicowej.


Konieczność opisania problemu, zaproponowania rozwiązania oraz przedstawienia stosownych argumentów (to wszystko musi się zmieścić na jednej, znormalizowanej stronie maszynopisu) - z pewnością zmusi nas do dokonania odpowiednio trafnej i przekonywującej syntezy zagadnienia.


Jeśli już nasze stanowisko w takiej nader skrótowej formie uzyska akceptację zarówno klienta jak i lobbysty, warto spojrzeć nań ponownie, pod kątem adresata, czyli odbiorcy naszych argumentów. Czy akurat takie przedstawienie problemu, takie a nie inne rozwiązanie, te właśnie użyte argumenty - są najbardziej odpowiednie? Czy właśnie one mogą najbardziej trafić do przekonania?


Po wykonaniu tych działań możliwe jest przystąpienie do opracowania planu strategicznego. Winien on być logicznym rozwinięciem syntezy problemu, jaka została zaakceptowana w "informacji jednostronicowej". Jego nieodłącznymi i podstawowymi elementami muszą być: lista priorytetów, wykaz tzw. momentów kluczowych (czyli decydujących etapów procedury decyzyjnej bądź legislacyjnej), precyzyjny harmonogram działań, uwzględniający różne warianty rozwoju sytuacji, w zależności od naszych działań lobbyingowych oraz korzystnych, a zwłaszcza niekorzystnych zmian w otoczeniu. Niezwykle pomocne jest tu zazwyczaj określenie tzw. celów pośrednich, które w części mogą (choć nie muszą) pokrywać się z tzw. momentami kluczowymi. Z całą pewnością określanie celów pośrednich jest tożsame z dokładną identyfikacją odpowiednich decydentów, czyli de f

Copyright © 2006: PKD Sp. z o.o.       A.net.pl - systemy CMS